niedziela, 18 stycznia 2026

~~ Zaklinacz Żywiołów - Rozdział 36 ~~

Elegia o Nieśmiertelnym

Księga Druga

ZAKLINACZ ŻYWIOŁÓW




Zrozpaczony po utracie zaufania partnera Estalavanes godzi się z nieuniknioną samotnością, aczkolwiek stan posępnej bierności nie trwa długo. Podczas negocjowania warunków kontraktu Zaklinacz Żywiołów domyśla się prawdy o zaporowej cenie wynajęcia dwóch najemników...


- Estariońska Kronikarka [kalendarium wskazuje 18d'1m'26r2t]




   I oto nadszedł czas, by powitać nową, jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci Elegii o Nieśmiertelnym - sir Aarima Asmodeusza. Rycerz-dowódca garnizonu w Adeili, syn arcypaladyna Zakonu Paladynów, książę Estarionu oraz przedstawiciel uznawanej za mitologiczną rasy Niebian, a jednocześnie charakter tak nieprzenikniony, że nie wiadomo czego się po nim spodziewać. Jak to w sztampowych historyjkach bywa, pojawia się "ten trzeci" mający za zadanie wejść murem między głównych bohaterów. Otóż nie w tej opowieści, mili Państwo. Aarim prowadzi skomplikowaną grę o najwyższe stawki, zaś emocje i uczucia są dla niego niczym więcej niż przeszkodą na drodze do spełnienia życiowej misji. Podpowiem tylko, że nie jest on personą małostkową i chociaż na pierwszy rzut oka może się wydawać, iż w jego przypadku cel uświęca środki, to jego zamysł sięga dalej, szerzej i głębiej w przyszłość. A także przeszłość.


Kącik autorki.
    To jeden z rozdziałów, które darzę szczególnym sentymentem. Rozwija nowe wątki, jednocześnie zamykając inne. Ale, mając na uwadze krytyczny, wręcz wrogi stosunek przodownika do Zakonu Paladynów, najlepszym z tych nowych jest oparta na nie-tak-całkiem-rywalizacji relacja Colonell-Aarim. Jeśli tych dwóch się nie pozabija, to z pewnością doprowadzą Esta do szaleństwa...
    Przy okazji, skoro już padają te słowa w tekście, chciałabym przedstawić skrótową definicję "Reguły Zakonu Paladynów" - są to prawa i obowiązki panujące wewnątrz organizacji, jaką jest Zakon Paladynów. Czym innym zaś jest Kodeks [Zakonu Paladynów] - to ogół praw, obowiązków i przywilejów ustrojowych. Prawdopodobnie nie ma to większego znaczenia na początku fabuły, ale będzie kluczowe w ostatniej fazie Elegii o Nieśmiertelnym.

P.S. Dla zainteresowanych umieszczam poniżej portret, który znalazłam w sieci kilka lat po "narodzinach" Aarima. Jak tylko go ujrzałam, z miejsca uznałam go jedynym słusznym i prawdziwym Aarimem (jasne brwi! I tęczówki też jasne!). No na zamówienie lepszego bym nie otrzymała! 💛










Powyższy nie ma "właściwych" oparzelin na twarzy oraz ostro zwieńczonych jak u elfa płatków uszu, ale i tak najbliższy jest ideałowi!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz