sobota, 21 lutego 2026

~~ Zaklinacz Żywiołów - Rozdział 38 ~~

 Elegia o Nieśmiertelnym

Księga Druga

ZAKLINACZ ŻYWIOŁÓW




"Estalavanesie, zmień ten świat, zanim on zmieni ciebie..."
- Mag z Niedźwiedzi


- Estariońska Kronikarka [kalendarium wskazuje 21'2m'26r2t]




    Rozdział słodko-gorzkich pożegnań. Est ma z tym niejaki problem, wnioskuję, że nawet większy niż z nawiązywaniem relacji. Można to zaobserwować w trakcie i po rozmowie z Travisem Arneltem, gdy niezdarnie wyjawia powód wizyty, czując się niezręcznie w prywatnej komnacie alchemika. Sprytny sztukmistrz magii użytkowej wyciąga z nieszczęsnego chłopaka więcej ciekawostek, ale nie będę ich tu streszczała. 
    Przygnębiony Est odwleka w czasie wizytę u mistrza, przewidując kompletne rozstrojenie nerwowe. Cieszy mnie, że zaczyna coraz lepiej rozumieć siebie, swoje potrzeby i uczucia, choć to, co w nim siedzi, nadal pozostaje dlań zagadką. Wreszcie, po odwiedzeniu każdego zakątka warowni, udaje się do Maga i niespodziewanie uczestniczy w scenie, która całkowicie wyprowadza go z równowagi...



Kącik autorki.
    Niewiele pamiętam sprzed lat, kiedy pisałam "Zaklinacza Żywiołów", ale jak dziś wracają do mnie emocje towarzyszące Estowi podczas pożegnania z mistrzem. Płakałam rzewnymi łzami, zupełnie jak on. W pewnym momencie przerwałam pisanie, bo nic nie widziałam na klawiaturze. Musiałam się wypłakać. To było tak niesamowite uczucie, niepowtarzalne wrażenie połączenia ze światem, który tworzę, który tworzą bohaterowie tej historii... 
     Na szczęście niezrównany Travis i jego specyficzny humor nieco równoważą rozdział pełen smutku, żalu i goryczy. Naprawdę cudownie mi się z nim pracowało, poznawało jego nawyki i wysłuchiwało niesamowitych problemów, które traktował z lekkością, ironią oraz odrobiną irytacji geniusza. Bardzo też przypadł mi do gustu zabieg, by przy pożegnaniu przypomnieć im ich pierwsze spotkanie, podobne, choć zupełnie się różniące.
   Och, jak przyjemnie mi było pisać sceny z udziałem Maga i Travisa. Nadszedł jednak czas, by iść dalej, bo chociaż Estowi wydaje się, że podąża za Aarimem, prawda może okazać się zgoła inna... Czy w dzienniku Artemona nieszczęśliwy chłopak znajdzie odpowiedzi na niezadane pytania? Może odkryje kolejne zagadki, których rozwiązanie przyniesie czas i eskalujący w Estarionie konflikt? A przede wszystkim: jakie przesłanie niosły ostatnie słowa sędziwego mnicha?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz