Elegia o Nieśmiertelnym
Księga Druga
ZAKLINACZ ŻYWIOŁÓW
Pierwsze zlecenie Estalavanesa zakończyło się kompletną porażką i ściągnęło na głowy Niedźwiedzi Zakon Paladynów, lecz mimo wszystko biały elf okazał się zwycięzcą. Niemniej nowo zyskana pewność siebie może poprowadzić go w zupełnie przeciwnym do przewidzianego kierunku.
Rozmowa z mistrzem, choć wypatrywana z utęsknieniem, również nie ukoiła jego nerwów i nie rozproszyła wątpliwości. Nieszczęśliwemu nie pozostało nic innego, jak odprężyć się w łaźni. Ale nie tylko on miał w planach relaksującą kąpiel...
- Estariońska Kronikarka [kalendarium wskazuje 14d'11m'24r2t]
Pierwotnie rozdziały 8, 9 i 10 były połączone w jeden, ale postanowiłam "zaeksperymentować" i rozbiłam je na mniejsze, lżejsze w odbiorze i może trzymające w niepewności. Nie wiem. Nie jestem w tym dobra. Cały czas się uczę, więc może w którymś tytule wreszcie zaskoczę :D
Wspominałam już, jak bardzo cenię sobie sceny z Magiem i Estem? To, jak dobrotliwość, troska i niejednokrotnie stanowczość zbawiennie wpływają na kształtujący się charakter chłopaka, który po raz pierwszy mógł decydować o sobie? Nie widzę w Magu manipulanta, jak ktoś mi kiedyś zarzucił, tylko świadomego i utalentowanego nauczyciela. Przekazuje wiedzę, dzieli się spostrzeżeniami, ale nie wymusza na podopiecznym jednomyślności. Mag jest moim ideałem nauczyciela i opiekuna.
Ach, ten jeden rycerz o złotych oczach. Kim on może być, hmmm... ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz