piątek, 1 sierpnia 2025

~~ Zaklinacz Żywiołów - Rozdział 26 ~~ 🔞

  Elegia o Nieśmiertelnym

Księga Druga

ZAKLINACZ ŻYWIOŁÓW


🔞


Okrzyknięty Bohaterem Twierdzy Estalavanes wreszcie pozwala sobie na nieco więcej swobody niż dotychczas. Oddając się hulaszczej zabawie w doborowym towarzystwie nie zapomina jednak o obietnicy złożonej partnerowi. Spędzone w zaciszu sypialni chwile stają się niezapomnianym przeżyciem przypieczętowującym pełną niebezpieczeństw i intryg przyszłość całego Estarionu... 

- Estariońska Kronikarka [kalendarium wskazuje 1d'8m'25r2t]




    Pozwólmy Bohaterowi Twierdzy na chwilę relaksu i zapomnienia w objęciach wyszkolonego w niejednym fachu kochanka... Zaraz, zaraz, relaksu? No chyba nie! A już na pewno nie w momencie, gdy niewinny Est dowiaduje się, jak sprawy się mają między mężczyznami~!
🤍💚
   - Jak rany, ja wcale się nie denerwuję! Po prostu mój odbyt służy wyłącznie w celu defekacyjnym i wolałbym, aby tak zostało!
   - I to się nie zmieni, gwarantuję. Zyska jednak dodatkową opcję użytkową.
🤍💚
       Niemniej bardzo cieszą mnie zmiany stopniowo zachodzące w Eście. Tak bardzo brzydził się swojego ciała, odstręczała go myśl, że ktokolwiek mógłby go dotykać, patrzeć na niego, a tu proszę, jaka śmiała scena z jego udziałem. Col jest cudotwórcą. Gdybym wierzyła w ideały, ten niskowyżanin zdecydowanie by się do nich zaliczał!


Kącik autorki.
    Poszły całe 3 strony zbędnego tekstu, bez straty na wartości! Jestem z siebie dumna. Ale najwyższa pora na wyjaśnienie paru spraw. Do rzeczy.
    Elegia o Nieśmiertelnym NIE jest żadnym romantasy ani innym young adult! Uprzejmie proszę nie mieszać jej z tymi gatunkami (i pochodnymi). Sceny łóżkowe nie są wulgarnymi płodami mojej niezaspokojonej fantazji i nie są skierowane do osób tychże płodów łaknących. Bliżej mojej twórczości do pełnych pasji erotyków, ale wracając do rzeczonych "scen", mają one swoje znaczenie, kierunek i sens. W tym rozdziale chciałam pokazać, że z początku seks dwóch mężczyzn nie należy do kwiatuszkowych i cukierkowych aktów. Zanim przyjdzie przyzwyczajenie, jest to wyjątkowo nieprzyjemna ingerencja. Na szczęście Col jest delikatnym i wyrozumiałym partnerem, a Est wykazuje chęci współpracy. Nie brakuje też humoru. I nieco dramatyzmu. A to, co dzieje się pod koniec, ma ogromne znaczenie dla ich wspólnej przyszłości. Oraz rodzącej się obsesji.
    Druga kwestia: wiek uczestników. W porządku, wedle estariońskiej litery prawa Est jest niepełnoletni, ale Est nie jest człowiekiem. Bądźcie cierpliwi, a wszystkiego się dowiecie. Co do samego wieku i nie tylko, już chyba kiedyś wspominałam, że w moich powieściach nie zamieszczam treści o charakterze pedofilskim, zoofilskim, nekrofilskim czy kazirodczym (nie gwarantuję, że gdzieś o takich praktykach nie napomknę, Khaldun to olbrzymi świat a rasy je zamieszkujące są przeróżne...). Zawiedzionym polecam innych autorów. Są granice, których nawet ja nie przekraczam.

P.S. Wracam do blogowania! Tęskniliście? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz