sobota, 8 sierpnia 2026

~~ Zaklinacz Żywiołów - Rozdział 48 ~~

Elegia o Nieśmiertelnym

Księga Druga

ZAKLINACZ ŻYWIOŁÓW

>> Rozdział 48 - Wattpad <<



Podczas treningu z ochrony umysłu przed opętaniem dochodzi do wybudzenia niebezpiecznej drugiej tożsamości, która ukierunkowaną nienawiścią i przemocą reaguje na obecność Aarima Asmodeusza. Gdy sytuacja zdaje się opanowana, obaj młodzieńcy odkrywają, że największym zagrożeniem dla Estarionu może być tajemnica ukryta w samym Estalavanesie...

- Estariońska Kronikarka [kalendarium wskazuje 8d'8m'26r2t]



    "Papierowy Rycerz Herbu Pasikonik", co ja miałam w głowie żeby wymyślić taką nazwę dla oberży? W każdym razie podoba mi się. Zupełnie jak Colowi, któremu złośliwość wyostrza się z każdym dniem coraz bardziej. I chociaż rozdział w całości poświęcony jest Estowi i Aarimowi, to nie brakuje "drugoplanowych" akcentów.

    Po raz kolejny trening z przeciwdziałania opętaniu kończy się sromotną porażką Esta, lecz tym razem wygląda ona nieco inaczej... Już pomijam, że to nie Col staje w obronie maltretowanego psychicznie chłopaka, a druga tożsamość, która w Aarimie rozpoznaje... zdrajcę? Wypadki toczą się szybko, lecz w porę Est przytomnieje, zaraz potem niemal tę przytomność znów tracąc. Swoją drogą, zastanawialiście się, po co paladyni "w cywilu" i podróży noszą stalowe karwasze oraz nagolenniki? Otóż w tym rozdziale pojawia się namiastka odpowiedzi, którą samodzielnie możecie wydedukować. Paladyni są "pacyfistami", a to znaczy, że uwielbiają "pacyfikować". Ha! 

  Ale wracając do wydarzeń, które w tym rozdziale solidnie wzbogacają fabułę... Tak oto Est uświadamia sobie, że jest na tym świecie coś gorszego od Śniącego i jego opętania, coś, co już istnieje w nim samym. Szczególnie, że wyszukane "słownictwo" Esta niepokoi słynącego z braku emocji księcia Estarionu. Pamiętacie rozdział kończący Białego elfa i deklarację Aarima, że albo Zaklinacz Żywiołów sprzymierzy się z nim, albo zostanie zgładzony? Temat wciąż aktualny.

  Niemniej to nie koniec rewelacji, bo oto nasz wycofany, zaszczuty i strachliwy główny bohater ewoluuje! Nieprzerwanie i z powodzeniem. Jego emocje nie są już wyłącznie słabością - są także jego siłą, zwłaszcza miłość do Colonella i więź z przyjaciółmi. Bardzo podoba mi się sposób, w jaki to wyraża, determinacja, jakiej mu zazdroszczę. Liczę, że i Wy dostrzeżecie oraz docenicie zmiany w nim zachodzące, zarówno te dobre, jak i te mniej chwalebne.

    Przyjemnego czytania! 🤍💛


Kącik autorki.
        O bogowie... Stworzyłam nową (a może raczej "kolejną"?) playlistę, bo okazało się, że "polubionych utworów" nie można udostępniać... A że nie lubię sobie generować problemów, westchnęłam, wzruszyłam ramionami i powiedziałam: no trudno. I tak oto, drogie Czytelniczki i drodzy Czytelnicy, przedstawiam Wam zbiór ponadczasowych utworów, które uważam za najwspanialsze, jakie kiedykolwiek powstały! (Byłoby ich więcej, gdyby nie dziwna polityka Spotify...)


Grafikę stworzyłam samodzielnie przy wsparciu Midjourney, utwory kolekcjonowałam (i nadal to robię) przez lata aktywnej twórczości i nieustannie do nich powracam, na bieżąco też aktualizuję, dlatego będzie ich przybywać ʘ‿ʘ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz