sobota, 25 kwietnia 2026

~~ Zaklinacz Żywiołów - Rozdział 42 ~~

Elegia o Nieśmiertelnym

Księga Druga

ZAKLINACZ ŻYWIOŁÓW




Zachowanie Esta przy kolacji wzbudza niepokój Cola, ale najgorsze dopiero przed nim, bo gdy opuszczają salę jadalną, miejsce ma scena, w wyniku której na jaw wychodzi przeszłość Niskowyżanina. I o ile rycerz-dowódca przybywa najemnikom w sukurs, tak czasu cofnąć nie można, a niewygodne tajemnice zostają odkryte...

- Estariońska Kronikarka [kalendarium wskazuje 25d'4m'26r2t]



(Dzisiejszy rzut na bloga przypada na moment kryzysowy w mojej twórczości, toteż z miejsca przepraszam za brak polotu w treści)
    Nie sądziłam, że tak neutralny rozdział zostanie emocjonalnie zdominowany przez Cola i wciąż żywą cząstkę jego przeszłości. W świetle traumatycznych wydarzeń nic nie znaczący wydaje się fakt, że Aarim wychwycił w nim nie tyle esencję Esta, co dopełniony na nim... niewybaczalny akt (uchodzący za nieetyczny i tym samym w konkretnych kręgach zakazany). Niemniej nieświadomy swego postępku Est ma inne zmartwienia na głowie, a najpoważniejszym z nich jest to, czego dowiaduje się o partnerze... Jak bardzo uderzy to w jego zaufanie względem ulubionego człowieka? Myślę, że Est jest tym typem osobowości, którym ja stałam się całkiem niedawno. I potwornie nad sobą ubolewam... 

     
    

Kącik autorki.
    Przerwa na luźne myśli! Kupiłam sobie nowy notepad na notatki! Tak, chyba już setny, ale w tym na 100% zacznę gromadzić wiedzę w porządku chronologicznym! Ja wiem, mam ich już tyle, że szuflada się nie domyka, ale co ja poradzę na moją słabość do materiałów papierniczych? (Niektórych jeszcze nie użyłam, bo są tak piękne i szkoda mi je kalać moimi kulfonami... Serio, bazgrzę jak Est!) I właściwie jeszcze się do niego nie wprowadziłam... Bo nie wiem, jak się do tego zabrać... Ech, niby wystarczy zacząć, ale podejrzewam, że znów odwlekam w czasie, bo boję się, że mnie to zadanie przerośnie i przytłoczy... Jak rany...
    I po przerwie!


Monster od Image Dragons należy wyłącznie do Cola i Esta - fenomenalnie nastrajający utwór którego słucham odkąd został wydany (11 lat!). I nie znudził mi się ani odrobinę, choć czasami słucham go na zapętleniu. A wszystko dlatego, że opowiada o mężczyźnie, który był potworem. I chłopaku, który nim się staje. Melodia, tekst, przesycony emocjami wokal... Rozpacz i nadzieja, porażka i szansa na ratunek, refleksja nad istotą bycia i istnieniem... Ciągła walka ze sobą i przeciwko innym... Wypisz wymaluj przeżycia chłopaków.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz