Elegia o Nieśmiertelnym
Księga Druga
ZAKLINACZ ŻYWIOŁÓW
Targany jeszcze większą liczbą wątpliwości w stosunku do siebie i księcia Estalavanes wraca wreszcie do garnizonu. Niestety, nie oznacza to końca jego piętrzących się kłopotów, które wraz z troskami osiągają punkt kulminacyjny w trakcie narady...
- Estariońska Kronikarka [kalendarium wskazuje 31d'5m'26r2t]
Jak można mieć baczenie na zagrożenia z zewnątrz, kiedy największe z nich znajduje się... wewnątrz? Upiór bezustannie za nimi podążający, Śniący i ich Przebudzeni, zindoktrynowana szlachta południa, niebianie oraz Glos mający zaprawdę wiele do powiedzenia, niekoniecznie dla Esta zrozumiałego lub pomyślnego. Chłopak coraz częściej gubi się we własnych myślach, zaciera się jego poczucie wartości, a jaźń z trudem wytrzymuje napór drugiej tożsamości, co doskonale widać w trakcie narady wzbudzającej w nim silne emocje.
Kącik autorki.
Zdechła.
Przez szalenie krótką chwilę fantazjowałam, czy by nie zostawić wyłącznie powyższego słowa, ale ostatecznie doszłam do wniosku, że taką wariatkę trudno zrozumieć - i dopisuję wyjaśnienie. Jestem zdechnięta. W tygodniu praca wyciska ze mnie siódme poty, bo spadło mi na głowę mnóstwo trudnych tematów do ogarnięcia (a ja oczywiście desperacko staram się utrzymać poziom cudotwóczyni), popołudniami załatwiam sprawy prywatne, ponadto to już drugi weekend wypchany po brzegi spotkaniami towarzyskimi, wyjazdami i chu* wie czym tam jeszcze wymagającym nadludzkiego wysiłku, albowiem wszystko to wiąże się z ciągłym przebywaniem w towarzystwie ludzi liczonych w dziesiątkach i setkach. Oraz rodziny. A ta potrafi wyczerpać do cna!
P.S. "Ja leżałem, a on siedział" przytrafiło mi się lata temu. Postanowiłam dodać to jako smaczek, wpasowało się idealnie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz