Elegia o Nieśmiertelnym
Księga Druga
ZAKLINACZ ŻYWIOŁÓW
Gdy Est dowiaduje się, kim byli legendarni strażnicy Zielonych Bram, czuje jednocześnie ekscytację i lęk. Rozdarty między ludzkim wychowaniem a odmiennością, zawiera z księciem Estarionu nowy układ...
- Estariońska Kronikarka [kalendarium wskazuje 24d'10m'26r2t]
Ostatnie dwa tygodnie nie należą do moich najlepszych, toteż przepraszam, jeśli dzisiejszy post zabrzmi cokolwiek sucho, pusto, bylejako, ewentualnie słabo. Najchętniej bym sobie go darowała, ale z szacunku do Czytelników i samej siebie tak tego nie zostawię.
Wreszcie mamy okazję poznać legendę o strażnikach - i założycielach - Zielonych Bram! Zafascynowany historią Est traci czujność i daje się zaskoczyć bezpośredniemu pytaniu sir Roberta Cortanda...
...a gdy wydaje mu się, że nic gorszego tego dnia nie może go spotkać, przypadkowo staje się świadkiem rozmowy Leos i Aarima...
...który z kolei ma swoje ambicje i plany na niedaleką przyszłość.
Zaraz... A gdzie podział się Col? Ha!, ten huncwot to dopiero narozrabia...
Kącik autorki.
Kiedy cieszę się na myśl, że uda mi się opublikować rozdział w terminie, nadciąga jakiś nieprzewidziany zwrot wydarzeń i wywołuje perturbacje, od których mnie krew zalewa. Ja wiem, że nie ustalałam oficjalnych sztywnych dat publikowania, ale sama sobie narzuciłam pewne widełki, w których powinnam się mieścić. No i się nie mieszczę. Bynajmniej mnie to nie dziwi. A co by się stało, gdybym sobie te widełki odpuściła? Ano nie wiem. Choć się domyślam...
Tymczasem do końca drugiego tomu Elegii o Nieśmiertelnym pozostało już tylko dziesięć rozdziałów. A im bliżej Aneil'Aranth, tym gorzej...
(W ramach przeprosin zapraszam do posłuchania utworu, który męczyłam przez większą część rozdziału.)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz